Czego słuchać przy pracy?

Wood table with laptop, earphone and a cup of coffee. Warm tone. Focused on the coffee cup.

Przy pracy fajnie jest posłuchać dobrej muzy i niekoniecznie musi to być “Etiuda Rewolucyjna” Chopina czy postindustrialny hałas w wykonaniu Michaela Giry ze Swansów. Idealnie, gdyby dobiegające uszu dźwięki sprzyjały skupieniu, motywowały do pracy, a kiedy trzeba – dawały energetycznego kopa.

Niektórzy próbują z radiem, ale mi przeszkadza ciągłe gadanie: serwisy informacyjne przeplatane z reklamami i telefonami słuchaczy. Reklamy są zresztą zmorą wszystkich bezpłatnych źródeł muzyki online, jak Spotify czy YouTube. Tego pierwszego w pewnym momencie przestałam zupełnie słuchać właśnie ze względu na ogromną ilość reklam (praktycznie po każdym utworze). YouTube nie jest pod tym względem wiele lepszy, ale wciąż jeszcze można na nim znaleźć sporej długości wideo bez reklam.

I choć oczywiście można powiedzieć, że na skupienie na zadaniu najlepiej działa wylogowanie się z Facebooka, a jeśli się naprawdę chce, pracować można nawet przy akompaniamencie wiertarki sąsiada z góry, ja jednak zazwyczaj preferuję coś z pogranicza ambitnego popu, gitarowej alternatywy oraz delikatnej elektroniki. Mam wrodzone skłonności do melancholii, więc czasem dorzucam jakiś mroczny ambient albo ponure techno.

Poniżej jedna z moich ulubionych playlist. Enjoy!

1. The Black Keys – Turn Blue

2. Junip – Walking Lightly

3. Caribou – Can’t Do Without You

4. Blur – Beetlebum

5. Brodka – Varsovie

6. Jamie XX – Loud Places

7. Daft Punk – Lose Yourself to Dance

8. Moloko – Sing It Back

9. Tame Impala – Feels Like We Only Go Backwards

10. Foster The People – Pumped up Kids

Tak, wiem: same hiciory!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *